Minister zdrowia mówił na konferencji prasowej o planach reform, o strajku lekarzy, ale nikt tak naprawdę tego nie słuchał. Chwilę wcześniej profesor Religa ogłosił bowiem, że ma nowotwór i dziś przejdzie operację. Ten kryzys nadszedł w wyjątkowo złym momencie - pisze w DZIENNIKU Michał Karnowski.